My memories
Te nieliczne momenty w życiu, kiedy masz poczucie celowości i sensu, a twoje serce wypełnia radość i szczęście....
Jr 29,10-14
To jednak mówi Pan: Gdy dla Babilonu upłynie siedemdziesiąt lat, nawiedzę was i wypełnię na was swoją pomyślną zapowiedź, by was znów przyprowadzić na to miejsce. Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was - wyrocznia Pana - zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie. Będziecie Mnie wzywać, zanosząc do Mnie swe modlitwy, a Ja was wysłucham. Będziecie Mnie szukać i znajdziecie Mnie, albowiem będziecie Mnie szukać z całego serca. Ja zaś sprawię, że Mnie znajdziecie - wyrocznia Pana - i odwrócę wasz los, zgromadzę spośród wszystkich narodów i z wszystkich miejsc, po których was rozproszyłem - wyrocznia Pana - i przyprowadzę was do miejsca, skąd was wygnałem.
"Touch me, take me to that other place
Teach me, I know I'm not a hopeless case."
2 Kor 1, 3-5 |
Błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, Ten, który nas pociesza w każdym naszym utrapieniu, byśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakiejkolwiek udręce, pociechą, której doznajemy od Boga. Jak bowiem obfitują w nas cierpienia Chrystusa, tak też wielkiej doznajemy przez Chrystusa pociechy.
|
Tak się cieszę!!!! Kubuś już się szykuje do przybycia na ten świat, a mama niecierpliwie oczekuje....
Miłam sześć lat, ale dobrze pamiętam, kiedy przyszłam ją pierwszy raz zobaczyć. Nie do końca pojmowałam skąd się wzięła. Spała i miała zaciśnięte piąstki. A teraz ona jest matką- istny cud!!!
Myśli z Dostojewskiego:
"Porozmawiajmy o literaturze, ale w granicach przyzwoitości"
"...ten, który traci więź ze swoją ziemią, traci też swoich bogów, czyli wszystkie swoje cele..."- oj, jakie prawdziwe!
Jezu ufam Tobie bardziej niż sobie...
skoczyłam w ciemność z mostu, z nadzieją, że się nie rozbiję.....
chwycił mnie za ręce i przez nią przeprowadził... powoli zczynam widzieć kształty i miękko lądować...
wczoraj' drugi juz raz w tym tygodniu ktos mi sie prawie oswiadczyl, a jak zaczelam wytaczac argumenty zdroworozsadkowe, to powiedzial, ze zartowal; wiec tak niby zartowalismy sobie przez dwie godziny... I jak tu wierzyć komus, kto i tak nie wezmie zadnej odpowiedzialnosci za to, co mowi... ale z tym, ze ma zamiar przejechac pol wyspy, tylko po to zeby sie ze mna zobaczyc przez godzine, zanim wroce na lad, to nie zartowal.. no i masz babo placek...ten drugi zas lekko szantazuje mnie emocjonalnie, mowiac ze oprocz zdroworozsadkowych argumentow jestem uprzedzona i dlatego odbieram mu ten cien nadziei, na ktory bardzo liczy. Tylko sie pochlastac. Jak to mawiamy z M- z tymi chlopami, to nie dojdziesz...
Eh.. glowa mi puchnie, a do tego walizki codziennie staram sie odchudzic, bo ciezar nie sprzyja przewozeniu. Decydowanie o tym co wziac, a co nie doprowadza mnie do szalu.... chyba nie wyroslam jeszcze z przenoszenia swojej jazni na otoczenie i czuje sie, jakby kawalki mnie musialy isc na smietnik, a to boli...
Sylwan z Athos:
"Kto miłuje utrapionych, temu Pan
daje żarliwą modlitwę za ludzi. Tacy modlą się ze łzami za lud, który
kochają i nad którym ubolewają-lecz boleść ta miła jest Bogu".
"Zrozumiałem,
że kiedy Pan zsyła żal nad kimś i pragnienie modlitwy za niego, to
oznacza, że Pan chce okazać łaskę temu człowiekowi. Dlatego jeśli ktoś
poczuje litość wobec kogokolwiek, to trzeba się modlić za niego,
ponieważ Pan pragnie przez ciebie obdarzyć go łaską. Módl się więc, a
Pan cię wysłucha i uwielbisz Boga."
cyt. za Archimandrytą Sofroniuszem (i za s. M. Chmielewska)
Tb 4, 15a. 16a.
18a. 19a
Czym sam się brzydzisz, nie czyń tego nikomu. Udzielaj twego chleba
głodnemu, a szat swoich użycz nagim. Szukaj rady u każdego mądrego. W
każdej chwili uwielbiaj Pana Boga i proś Go, aby drogi twoje były
proste i aby doszły do skutku wszystkie twoje zamiary i pragnienia.